VR – rewolucyjna technologia czy niepotrzebny gadżet?

Przez ostatnie lata jedną z najczęściej dyskutowanych technologii był VR, czyli wirtualna rzeczywistość. Jednak od czasu prezentacji gogli firmy Oculus, które rozpoczęły boom na ten temat, minęło już 7 lat, a sama sprzedaż urządzeń takiego typu nie powala. Wystarczy powiedzieć, że najczęściej sprzedawane konkurencyjne rozwiązanie rozeszło się w liczbie miliona sztuk, co nie jest wynikiem pozwalającym mówić o rewolucji VR. Warto więc się przyjrzeć tym przedmiotom i ocenić, czy faktycznie mają one potencjał na zrewolucjonizowanie rynku.

Zanim ocenimy rozszerzoną rzeczywistość warto przyjrzeć się historii tego pojęcia oraz jego znaczeniu. VR to wykreowana za pomocą technologii informatycznej rzeczywistość, gdzie stworzone zostają wizje przedmiotów, miejsc oraz zdarzeń. Wykorzystuje się ją zarówno do imitowania świata realnego, ale także do kreacji światów fantastycznych. Co może dziwić, wirtualna rzeczywistość ma swoje początki jeszcze przed rozpowszechnieniem komputerów. Pierwsze działania, które w późniejszych latach doprowadziły do wykrystalizowania się tej koncepcji, miały miejsce w 1969 roku na Uniwersytecie Wisconsin-Madison. Wtedy jednak cały „wirtualny” obraz był generowany manualnie w pomieszczeniu, gdzie znajdował się badany człowiek, a komputer w tej kreacji jedynie pomagał. W niczym to nie przypominało technologii VR jaką znamy dziś, jednak jej skutkiem było stworzenie w późniejszych latach definicji tego pojęcia przez Jarona Laniera z NASA.

Koniec lekcji historii, przejdźmy do teraźniejszości i przyjrzyjmy się jak ta technologia funkcjonuje w dzisiejszych czasach. Wirtualną rzeczywistość otrzymuje się generując obrazy i dźwięki, jednak rzadko tworzy się doznania zapachowe, smakowe czy dotykowe. Najczęściej kreuje się ją za pomocą ekranów, które są bardzo zbliżone do oczu, są one montowane w specjalnych goglach. Należy jednak pamiętać, że obraz jest jedynie w nich wyświetlany, natomiast generuje go komputer. Mamy więc do czynienia z całym systemem, na którego składa się sprzęt oraz oprogramowanie dla niego. Jako, że generowany obraz musi symulować trójwymiarowe środowisko liczba działań matematycznych przy takim rozwiązaniu jest ogromna. Z tego też wynikają wysokie wymagania sprzętowe takiej technologii. Musimy posiadać komputer bądź telefon z wyższej półki, aby stworzył on nam rzeczywistość wirtualną.

Lista możliwych zastosowań wirtualnej rzeczywistości jest długa. Można dzięki niej uczyć się na symulatorach np. lotnictwa, astronautyki czy różnych pojazdów i maszyn naziemnych. Bardzo często wykorzystuje się ją w medycynie, gdyż dzięki nim mogą się uczyć chirurdzy lub inni lekarze zdobywający interaktywne doświadczenie. VR pomaga także w leczeniu fobii, stresu pourazowego czy oparzeń. Dzięki grom na nią konstruowanym zapewniana jest rozrywka. Widać więc niesamowitą przydatność i różnorodność zastosowań tej technologii, co jest chyba jednym z jej największych „plusów”. Spotęgowanie wrażeń względem zwykłego obrazu wyświetlanego na monitorze oraz możliwość „zatopienia się” w świecie przedstawionym, pozwala doznać bardzo realnych przeżyć, które mogą pomóc w nauce lub większej przyjemności czerpanej z gry.

Wady tej technologii wiążą się z opisywanym wyżej sprzętem. Jest to wymagające rozwiązanie, na które nie każdy może sobie w tym momencie pozwolić. Problemem jest nie tylko sam komputer oraz jego moc obliczeniowa, ale także wymagania metrażowe. Chcąc faktycznie być w świecie wirtualnym musimy posiadać wiele miejsca w pokoju, w którym będziemy tego używać. W końcu nie chcemy co chwilę się obijać o ścianę lub o biurko, gdyż niszczy to całą immersję. Dodatkowo przez ograniczenia sprzętowe nadal spotykaną sytuacją są nudności spowodowane „zakłopotaniem” błędnika. Niestety też przebywanie w wirtualnej rzeczywistości o wiele bardziej uzależnia niż inne cyfrowe technologie.

VR jest to więc rozwiązanie z niesamowitym potencjałem, które już w tym momencie ma wiele zastosowań i ciężko obniżać jego rangę do zwykłego gadżetu. Jak jednak pokazuje nie za wysoka sprzedaż urządzeń z nim związanych ludzie nadal nie są gotowi do regularnych wizyt w wirtualnym świecie. Kwestią jednak czasu jest rozwój tej technologii, a co za tym idzie upowszechnienie się jej wśród ludzi.

 

vr

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *